A jednak konfiskata broni… w 100 rocznicę odzyskania niepodległości

Kiedyś Polacy rozbrajali Niemców dążąc do niepodległości, dzisiaj Polacy są rozbrajani

Akcja rozbrajania Niemców w listopadzie 1918 roku jest jest opisana i udokumentowana historycznie. W raporcie komendanta policji miasta stołecznego Warszawy inspektora Czyniowskiego czytamy:

Dzień 11 listopada 1918 r., który stał się dniem oswobodzenia naszej niepodległości, był jednocześnie dniem klęski okupacyjnych – nasz wysłańców niemieckich. Cała ludność przystąpiła w tym dniu, a właściwie z dnia 10 na 11 listopada do ich rozbrojenia.

Ta akcja miała zasadnicze znaczenie dla oswobodzenia Warszawy i ostatecznego przypieczętowania dnia 11 listopada 1918 roku, jako dnia odzyskania przez Polskę niepodległości. To historia co oznacza, że to się rzeczywiście wydarzyło, stało się. Polacy w ogromnej masie rozumieli, że broń, dostęp do broni przez Polaków i odebranie broni okupantom jest fundamentem niepodległości.

Minęło 100 lat… to kilka pokoleń w życiu Narodu, potraktowanego okrutnie przez wojnę, komunizm, socjalizm i to co dzisiaj mamy, czyli postkomunę. Minęło 100 lat i miejsce polskich elit zajęli lewicowy intelektualiści. Ci co mówią o sobie patrioci są wyłącznie „patriotami”, bo w istocie okazują się nieopisanymi wystarczająco żadną inwektywą zdrajcami, którzy jak każdy okupant i wróg naszego Narodu, troszczą się o to aby Polak nie mógł mieć broni, aby był kompletnie rozbrojony. W ostaniach czasach hitlerowcy, różnej narodowości komuniści, a dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości podejmuje wyzwanie ostatecznego zakazania Polakom posiadania broni palnej.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości opublikował kilka dni temu projekt ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. W tym projekcie jest art. 135, w którym projektuje się obszerną zmianę ustawy o broni i amunicji, a tam rozrost i tak skrajnie rozdymanej reglamentacji, pozwolenia na broń dotychczas bezpozwoleniową, konfiskatę i nowe kategorie zakazanej broni.

Konfiskata broni palnej, pod pozorem dostosowywania prawa do dyrektywy unijnej

Te nowe kategorie zakazanej broni też zakończą się konfiskatą i coś mi się wydaje, że będzie to bardzo dotkliwe. To będzie nowe-stare rozbrojenie. Nowe, bo będzie to nowa forma rozbrojenia Polaków, „patriotyczna”, w wykonaniu rządu Prawa i Sprawiedliwości, który wreszcie przywróci nam godność i będzie to godność właściwa rozbrojeniu i bezbronnemu człowiekowi. Stare to będzie zarazem rozbrojenie, bo tak jak zazwyczaj rozbrajał wróg Polaków, będzie na siłę, pod groźbą kary, w świetle prawa i bez słusznego odszkodowania odszkodowania.

Już wszystko wyjaśniam, na podstawie i w oparciu o przepisy projektu ustawy, opracowanego przez „patriotów” z PiS-u.

Zgodnie z projektowanym przepisem art. 10 ust. 5 pkt. 1a ustawy o broni i amunicji:

Pozwolenie na broń, o którym mowa w ust. 1, nie może być wydane, z zastrzeżeniem art. 29 ust. 2, na broń szczególnie niebezpieczną w postaci: broni kategorii A pkt 6-9.

Kategorie broni zostały opisane w załączniku do projektowanej ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, który ma brzmienie (pkt 6-9):

6. Samoczynna strzelecka broń palna, która została przerobiona na samopowtarzalną strzelecką broń palną.

7. Każda z poniższych rodzajów samopowtarzalnej strzeleckiej broni palnej centralnego zapłonu:

1) krótka strzelecka broń palna, pozwalająca na wystrzeliwanie ponad 21 nabojów bez przeładowania, jeżeli mechanizm ładujący o pojemności przekraczającej 20 nabojów stanowi część tej broni lub jeżeli odłączalny mechanizm ładujący o pojemności przekraczającej 20 nabojów jest do niej wprowadzony;

2) długa strzelecka broń palna, pozwalająca na wystrzeliwanie ponad 11 nabojów bez przeładowania, jeżeli mechanizm ładujący o pojemności przekraczającej 10 nabojów stanowi część tej broni lub jeżeli odłączalny mechanizm ładujący o pojemności przekraczającej 10 nabojów jest do niej wprowadzony.

8. Samopowtarzalna długa strzelecka broń palna (strzelecka broń palna, która jest pierwotnie przeznaczona do strzelania z ramienia), którą można zmniejszyć do długości mniejszej niż 60 cm bez utraty funkcjonalności dzięki zastosowaniu kolby składanej lub teleskopowej lub kolby, którą można usunąć bez użycia narzędzi.

9. Każda strzelecka broń palna sklasyfikowana w niniejszej kategorii po przerobieniu jej na broń do strzelania ślepymi nabojami, wystrzeliwania substancji drażniących, innych substancji aktywnych lub nabojów pirotechnicznych albo na broń salutacyjną lub akustyczną.

Dla uproszczenia zajmę się wyłącznie bronią z kategorii A6, czyli samopowtarzalną bronią palną przerobioną z samoczynnej. Takiej broni jest całkiem sporo na polskim rynku. Jako sztandarowy przykład wskażę karabinki wzoru AK.

Jak pisałem we wpisie pt. Zakaz posiadania broni kategorii A i konfiskata bez odszkodowania w rządowym projekcie zmian ustawy o broni i amunicji, rząd PiS chociaż miał możliwości wynikające z unijnej dyrektywy, nie wprowadził wyjątków od ogólnego zakazu posiadania broni kategorii A. Możliwości ustanowienia wyjątków jest sporo, jest to sport strzelecki, obrona narodowa, cele edukacyjne, kulturowe, badawcze, historyczne. Ani jednego wyjątku „patrioci” z PiS nie przewidzieli, ani jednego!

Prawna konsekwencja tych zapisów jest taka, że z dniem ewentualnego wejścia w życie ustawy, bronią niedozwoloną do posiadania w oparciu o pozwolenie na broń, stanie się broń samopowtarzalna przerobiona z samoczynnej. Z dniem ewentualnego wejścia w życie ustawy każdy rodzaj broni, mieszczący się w nowej kategorii A stanie się bronią szczególnie niebezpieczną w rozumieniu art. 10 ust. 5 pkt. 1a ustawy o broni i amunicji.

Prawo zadziała do każdego egzemplarza broni palnej posiadanego w oparciu o pozwolenie na broń! To nie jest tak, jak myślą niektórzy, że prawo nie będzie dotyczyło broni kupionej przed dniem wejścia w życie ustawy. Ustawa nie przewiduje takiego rozwiązania. Z dniem wejścia w życie przepisów szczególnie niebezpieczna czyli zakazana stanie się każda broń samopowtarzalna przerobiona zgodnie z dotychczasowym prawem na taką z broni samoczynnej. Trzeba też zmierzyć długość AKMS ze składaną kolbą, czy ma ponad 60 cm…, jak jest mniej to też będzie nieciekawie.

Oczywiście nie każdy kto posiada taką broń wie, że ona była wytworzona jako samoczynna, a później została przerobiona. Nawet jestem przekonany, że mało kto wie, bo niby z jakiego źródła? Przecież nikt kto kupił broń od koncesjonowanego sprzedawcy nie otrzymuje zaświadczenia na tą okoliczność. Po prostu kupowana jest broń samopowtarzalna i na tym koniec. To jednak wcale nie rozwiązuje problemu, a nawet jest dowodem na wyjątkowe s…wo autorów tego projektu.

Wielu praworządnych posiadaczy broni palnej nie będzie świadomych tego, że oto z dniem wejścia w życie pisowskiego prawa stanie się posiadaczami zakazanej broni palnej, a zatem osobami popełniającymi czyn zabroniony pod groźbą kary. Art. 263 kodeksu karnego będzie tu miał zastosowanie. Czy w ten sposób PiS-owscy urzędnicy chcą na maskową skalę z praworządnych Polaków jednego dnia uczynić przestępców?

Zastanawiacie się zapewne jak to dzielni policjanci wyłowią i zweryfikują. Wyjaśniam, bo to proste, projektowana ustawa pod tym kątem jest przygotowana, trzeba tylko czytać uważnie.

Art. 13 ustawy o broni i amunicji otrzymać ma nowe brzmienie. Od ewentualnego wejścia w życie przepisów ustępy 2 i 3 art. 13 będą brzmiały:

2. Rejestracji dokonuje się na podstawie dowodu nabycia broni, a w przypadku broni palnej pozbawionej cech użytkowych – dodatkowo po przedstawieniu potwierdzenia pozbawienia broni palnej cech użytkowych.

3. Rejestracji broni dokonują organy właściwe do wydawania pozwoleń na broń i karty rejestracyjnej broni, o których mowa w art. 9 ust.1-4, po okazaniu rejestrowanej broni.

Każde przeniesienie własności broni palnej wiązało się będzie z zaniesieniem broni do oglądu we właściwym Wydziale Postępowań Administracyjnych. Gdy w trakcie oglądania broni pojawią się wątpliwości czy broń zalicza się do kategorii A, organy odbiorą broń i przekażą do CLKP do opinii. Jestem pewny, że każda broń podobna do wojskowej będzie wzbudzała wątpliwość. Eksperci CLKP odpowiedzą czy broń była przerabiana czy też nie. Jak nie była przerabiana to za … lata broń zostanie zwrócona. Doskonale znamy takie przypadki z obecnej policyjnej praktyki (broń z gwintem na końcu lufy).

Jeżeli broń była przerobiona to broni nie oddadzą, bo przepis zabrani jej posiadania, złożą broń do depozytu, za który trzeba będzie zapłacić albo broń zbyć. Nikt kto posiada pozwolenie na broń tej broni nie kupi, bo nie wolno takiej broni posiadać. Koncesjonowany sprzedawca też takiej broni nie kupi, bo nie będzie miał komu sprzedać. Praworządny obywatel będzie zatem zmuszony sam złożyć wniosek o złomowanie broni, za które nie otrzyma ani złotówki… Albo złomowanie albo płacenie za depozyt.

Ktoś powie, no to nie będę sprzedawał broni i może jakoś się uda. No może i tak, ale nie wolno zapominać o tym, że są kontrole broni (art. 27 ustawy o broni i amunicji), a w trakcie kontroli też mogą pojawić się wątpliwości co do przynależności broni do kategorii A i wówczas procedura będzie dokładnie taka sama. Wystarczy jedno okólne pismo z Komendy Głównej Policji do komend wojewódzkich i będą prowadzone kontrole pod tym kątem, to że będzie jest więcej niż pewne. Przecież znamy życzliwość KGP wobec posiadaczy broni z dotychczasowej praktyki.

Dodatkowo organ policji będzie miał jeszcze sporo możliwości. Będzie mógł złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa z art 263 kk czyli nielegalnego posiadania broni palnej. Jak ktoś posiadał coś co zabronione, to mamy do czynienia co najmniej z podejrzeniem przestępstwa, okoliczności trzeba w sposób niebudzący wątpliwości wyjaśnić. W przypadku ewentualnego zakazania organ będzie musiał wdrożyć postępowanie o cofnięcia pozwolenia na broń palną. Nowych możliwości nękania praworządnych Polaków będzie sporo. Jak znam życie wdrożone zostaną przykładowe sprawy, aby wieść o nich się rozeszła aby się inni bali.

Wszystko to razem wzięte będzie rozbrajaniem, faktycznym konfiskatą, która nie będzie się tak nazywała. Będzie to stosowanie prawa. Ordynarna konfiskata i rozbrojenie, bo wystarczyło wprowadzić wyjątki dozwolone dyrektywą i Polacy by byli bezpieczni, ale niestety… Rządzą nami „patrioci”, a w istocie cyniczni zdrajcy lub zwyczajni idioci, którzy nie mają pojęcia o konsekwencji tworzonych przez siebie przepisów.

Zafundowali nam „patrioci” z PiS-u w 100 rocznicę odzyskania niepodległości rozbrajanie i konfiskatę broni. Wspomnijcie, że 100 lat temu to myśmy rozbrajali Niemców… dzisiaj PiS-urzędnicy i politycy, o mentalności kapo, działają jak zwyczajni okupanci.

Rozwiązanie problemu

Uratowanie czy poprawienie przepisów przygotowanych przez PiS jest niemożliwe. Nie da się tego g… naprawić. Rozwiązaniem jest pisanie od nowa ustawy. To jest niepotrzebne, bo taka ustawa jest już napisana.

Zatem rozwiązanie, którego się domagajmy to skreślenie z projektu ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym art. 135 i 156. (Art. 135 to zmiana ustawy o broni i amunicji, art. 156 to przepis przejściowy dotyczący ustawy o broni i amunicji – oba przepisy to czyste zło.) W Sejmie leży projekt ustawy o broni i amunicji druk sejmowy 1692. Sejm powinien zacząć procedować projekt ustawy – druk sejmowy 1692, który jest już po pierwszym czytaniu. Ten dokument jest zgodny z dyrektywą unijną, jest na to opinia Biura Analiz Sejmowych i nie ma w nim tego wszystkiego zła, które niesie rządowy projekt ustawy. Projekt wymaga kilku zmian, te można wprowadzić, od tego są prace komisyjne.

Aby postulaty społeczne miały sens trzeba domagać się tego o czym piszę.

Od pewnego czasu jest też internetowa petycja na ten temat, proszę także o jej podpisanie.

Podpisz petycję przeciwko zaostrzeniu prawa do broni. Poprzyj obywatelski projekt ustawy.

Uzupełnienie

Ta operacja wywłaszczania legalnych posiadaczy broni i czynienie z nich przestępców, odbywała się będzie pod pozorem wykonywania prawa. Można napisać w świetle prawa. Dyrektywa w artykule 6 ust. 1 stanowi:

Bez uszczerbku art. 2 ust. 2, państwa członkowskie podejmują wszelkie właściwe środki, aby zakazać nabywania i posiadania broni palnej, istotnych komponentów i amunicji sklasyfikowanych w kategorii A. Państwa członkowskie zapewniają, aby ta broń palna, istotne komponenty i amunicja, które w sposób niezgodny z prawem znajdują się w posiadaniu z naruszeniem tego zakazu, zostały skonfiskowane.

Od ewentualnego dnia wejścia w życie przepisów posiadanie broni odpowiadającej przedstawionym powyżej z kategorii A, będzie niezgodne z prawem, skoro ustawodawca krajowy nie skorzystał z możliwości ustanowienia przewidzianych dyrektywą wyjątków, broń trzeba będzie … tak, tak, skonfiskować i to rząd PiS przygotowuje i to rząd PiS uczyni.

Z całą pewnością prezentowane zapisy dotyczą broni nabytej przed dniem wejścia w życie dyrektywy i prawa krajowego dyrektywę implementującego. Pod dniu wejścia w życie nie będzie można kupić takiej broni, zatem nie może być mowy o posiadaniu niezgodnym z prawem. Dyrektywa nie dotyczy też przestępców. Przepisy jest adresowany do legalnych posiadaczy pozwoleń na broń, do dnia wejścia w życie przepisów implementujących.

Przed tym wszystkim ostrzegałem, popatrzcie na wpis z maja 2017 pt. Trzynaście lat po wejściu Polski do Unii Europejskiej powraca konfiskata broni palnej.

Dodaj komentarz