Debata o dostępie do broni palnej trwa.

Zastanawiam się czy jest dzisiaj ktoś kto ma wątpliwość, że na dobre toczy się dyskusja publiczna o dostępie do broni palnej w Polsce. Już wcześniej pisałem Mam wrażenie, że udało się wywołać ogólnopolską dyskusję o broni palnej. Wówczas, w kwietniu 2015 roku miałem wrażenie, dzisiaj mam niezachwianą pewność. Ta dyskusja jest niezwykle szeroka. Zaniechałem już jakiś czas temu szukania i odnotowywania jej przejawów. Kilka lat temu było to możliwe dzisiaj zdecydowanie nie.

To dyskusja praktyczna, nie tylko spieranie się na argumenty. W ramach tej debaty widzę również praktyczny rozwój strzelectwa, to zdobywanie pozwoleń na broń, to zmagania o kształt prawa jakie powinno obowiązywać w naszym kraju. Powstają kluby strzeleckie, stowarzyszenia kolekcjonerskie, pojawiają się organizacje pozarządowe, mające ambicje wpływać na rzeczywistość w Polsce, Polacy uzyskują pozwolenia i kupują broń. Wszystko to bardzo mi się podoba. Tak właśnie powinno być, tylko na jeszcze większą skalę. Może należy wymagać od tych co chcą uczestniczyć w tej debacie uprzedniego nabycia wiedzy, większej precyzji słowa. Nie zmienia to jednak faktu, że ta debata jest niezwykle szeroka, nie tylko trwa ale i dynamicznie się rozwija.

To wszystko dzieje się w następstwie i w związku z dwoma faktami z roku 2011. Pierwszy fakt to zmiana ustawy o broni i amunicji w 2011 roku oraz powstanie stowarzyszenia Ruch Obywatelski Miłośników Broni. To jest fakt. Zmiana ustawy o broni i amunicji dokonana, jak wielokrotnie podkreślałem, ponad wszelkimi podziałami polityków. Pozytywne zmiany prawa o broni zawsze dokonywane były jednomyślnie, ponad politycznymi podziałami – taka jest dostrzegalna przeze mnie reguła zmiana prawa o broni palnej w Polsce. Zmiana prawa i powstanie ROMB nadało siłę i moc potrzebom społecznym duszonym administracyjnymi zakazami.

Czy ta debata może zostać zatrzymana i zniweczone jej owoce? Mam nadzieję, że nie. Kto poczuł trochę wolności nie jest chętny aby ją dobrowolnie i bez oporu oddawać. Dostęp do broni to nie prawo do zabawy na strzelnicy z użyciem urządzenia do dziurawienia kartek na odległość. Dostęp do broni palnej to element wolności i nie mamy prawa aby dać się przekonać, że jest inaczej.

Andrzej Turczyn

Prezes ROMB

Jedno przemyślenie nt. „Debata o dostępie do broni palnej trwa.


  1. Od jakiegoś czasu zacząłem interesować się strzelectwem i ogólnie tematyką broni. W zasadzie od momentu kiedy całkiem przypadkowo trafiłem na filmy ROMBu na YouTube. Następnie zacząłem przeglądać różne fora tematyczne i wciągnęło mnie jeszcze bardziej :-). Od 3 miesięcy chodzę raz w tygodniu na strzelnice. Udało mi się namówić dwóch kolegów z pracy i od jakiegoś czasu chodzą że mną regularnie. Namówiłem również jednego sąsiada, okazało się z resztą, że sąsiad jest byłym pogranicznikiem na stronie zachodniej i chętnie się dzieli doświadczeniem. Zabrałem raz szwagra, muszę nad nim jeszcze popracować 🙂 ale urabiam już kolejnych dwóch sąsiadów. Są duże szanse. Nie mogę przekonać jeszcze żony, się to kwestia czasu… Od kilku dni jestem członkiem ROMBu, czekam na gadżety promocyjne aby być bardziej widocznym.
    Wracając do tematu, to prawda, że dyskusja o dostępie do broni w Polsce jest bardziej widoczna między innymi dzięki naszej stronie, ale uważam, że dużo również zależy od nas samych.
    Trochę smuci „mały ruch” na naszym forum. Mam nadzieję, że będzie nas tu więcej :-).

Dodaj komentarz