Stwórzmy związek stowarzyszeń w celu forsowania prawa do broni w przyszłej polskiej konstytucji

Mam wrażenie, że Polska kwitnie – ta Polska obywatelska, której zależy na sprawach związanych z posiadaniem broni. Wymusza to po części ustawa o broni i amunicji, w której jest jasno napisane przy czterech rodzajach pozwoleń na broń, że aby je otrzymać trzeba być członkiem jakiegoś stowarzyszenia czy PZŁ. Trzy najpopularniejsze rodzaje pozwoleń na broń tj. do celów łowieckich, sportowych i kolekcjonerskich, wymuszają członkostwo w stowarzyszeniu lub  PZŁ, a to na ogół jest związane z uczestnictwem w kole łowieckim. Dodatkowo całkiem sporo jest stowarzyszeń zajmujących się rekonstrukcjami historycznymi, co moim siłą rzeczy wywołuje zainteresowanie bronią. Jest również całkiem sporo stowarzyszeń, które skupiają ludzi związanych z obroną narodową, czy obroną terytorialną, taki profil również jest na sztywno związany z zainteresowaniem bronią palną. Mam nadzieję, że nie mylę się w swojej ocenie i rzeczywiście tak jest, że Polska obywatelska w tej dziedzinie intensywnie się rozwija.

Moim zdaniem tą istniejącą energię społeczną należy wykorzystać. Pomysł na jej wykorzystanie, nie mój, ale podpisuję się pod nim obiema rękami, zawiera się w pozytywnej odpowiedzi na pytanie:

Czy potrzeba nam związku stowarzyszeń, którego celem będzie dążenie do umieszczenia w konstytucji zapisu o prawie do broni dla Polaków?

Moim zdaniem odpowiedź na takie pytanie może być wyłącznie pozytywna z kilku powodów. O celowości sformowania w przyszłej konstytucji stosownego zapisu już przekonywałem wiele razy. Ostatnio we wpisie W polskich porozbiorowych konstytucjach nigdy nie było prawa do broni, czas to zmienić – zapraszam do uważnej lektury.

Moim zdaniem powody uzasadniające powołanie związku stowarzyszeń, są następujące.

Po pierwsze, wymaga tego moment w historii naszego kraju. Prezydent RP zapowiedział referendum konstytucyjne na 100 rocznicę odzyskania niepodległości tj. na dzień 11 listopada 2018 roku. Musimy podjąć wysiłek aby zwrócić uwagę opinii publicznej na postulat konieczności zapisania prawa do broni w polskiej konstytucji. To referendum się odbędzie, nie możemy oczekiwać od polityków, że zajmą się tą sprawą sami. Politycy palcem nie kiwną w sprawie, która nie przyniesie im popularności w sondażach. Politycy nic nie zrobią wbrew dostrzeganym przez nich nastrojom społecznym. To nasze zadanie sprawić, aby nastroje społeczne wobec broni były pozytywne i to nasze zadanie na tej podstawie domagać się wpisania prawa do konstytucji.

Po wtóre związek stowarzyszeń, ten konkretny powinien być urządzony w taki sposób, aby przynależność do niego była łatwa, bez składek członkowskich, a działanie związku powinno opierać się na działalności osób zaangażowanych, które własne działania będą w stanie finansować. Dostrzegłem tą naszą niedobrą cechę, że tam gdzie pieniądze, tam często cwaniacy. Bez pieniędzy jest szansa na społeczników. Gdyby oczywiście ktoś chciał wesprzeć organizację czy działanie takiego związku stowarzyszeń, to będzie wyłącznie jego dobra wola. Moim zdaniem lepiej jest jak Polacy wspierają coś dobrowolnie, niż jak muszą płać składki. Wartością związku powinna być powszechność, a nie uiszczone składki.

Po trzecie cecha statutową związku stowarzyszeń powinno być dość proste w odbiorze hasło, a w istocie zdanie do umieszczenia w przyszłej konstytucji. We wpisie W polskich porozbiorowych konstytucjach nigdy nie było prawa do broni, czas to zmienić zaproponowałem zdanie: “Każdy ma prawo posiadania broni. Sposób odbierania prawa do broni, uzasadniony wyłącznie uprzednią karalnością za przestępstwa z użyciem przemocy, groźbą użycia przemocy lub chorobą psychiczną, określa ustawa.” To mój postulat, nie upieram się, że tak ma brzmieć zdanie zamieszczone w konstytucji. Można sformułować w innym kształcie, być może związek stowarzyszeń powinien na wstępie swoich prac zająć się sformułowanie proponowanego zapisu.

Po czwarte związek stowarzyszeń nie będzie stanowił dla nikogo konkurencji. Po pierwsze nie ma takiego podmiotu w przestrzeni społecznej. Po wtóre z istoty rzeczy cel związku stowarzyszeń nie może zastąpić działających stowarzyszeń, fundacji czy np. kół łowieckich. Opisywałem we wpisie Czy ROMB powinien stać się organizacją koncesjonowaną? problem, który się w Ruchu Obywatelskim Miłośników Broni pojawił i który wciąż gdzieś się tli, niszcząc inicjatywę społeczną. Tworząc związek stowarzyszeń będzie to twór celowy, w istocie do uchwalenia przyszłej konstytucji. Zdecydowanie trudniej będzie paraliżować pracę organizacji przez ludzi o złej woli. Obserwuję także zjawisko, że ludzie nie dość chętnie chcą być członkami wielu stowarzyszeń. Rozumiem to nawet, udział w stowarzyszeniu to jakieś obowiązki korporacyjne. Związek stowarzyszeń eliminuje tą niedogodność. Związek występuje w imieniu stowarzyszeń, a pośrednio w imieniu ich członków, ale w wąskiej tylko sprawie.

Pewnie jest po piąte i po szóste, ale wszystkiego naraz nie da się opisać. Nieco ponad rok to wcale nie tak długi okres. Potrzeba nam działania już dzisiaj i to jest powód ostatni. Są podstawy prawne do działania związku stowarzyszeń. Zgodnie z art. 22 Prawa o stowarzyszeniach:

1. Stowarzyszenia w liczbie co najmniej trzech mogą założyć związek stowarzyszeń. Założycielami i członkami związku mogą być także inne osoby prawne, z tym że osoby prawne mające cele zarobkowe mogą być członkami wspierającymi.
2. Do związków, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy ustawy.

Związek stowarzyszeń mogą założyć stowarzyszenia i inne osoby prawne np. fundacje, koła łowieckie, związki zawodowe, związki wyznaniowe, jednostki samorządu gospodarczego. Członkiem wspierającym związek stowarzyszeń mogą być przedsiębiorcy działający w formie spółek kapitałowych. Członkiem związku stowarzyszeń nie mogą być osoby fizyczne. Jak widać formuła działania w związku stowarzyszeń jest bardzo szeroka.

Andrzej Turczyn

Prezes ROMB

Dodaj komentarz